Dobrosław Kryczało

Moja droga – sport, służba, praca i odpowiedzialność
Swoje życie opieram na trzech wartościach: dyscyplinie, pracy i konsekwencji.
Pochodzę z Muniny koło Jarosławia. Tam ukończyłem szkołę podstawową. Następnie byłem wyczynowym sportowcem w klubie AKS Chorzów, specjalizując się w biegach sprinterskich i średniodystansowych. Równocześnie kształciłem się w ZSZ przy KWK Barbara w Chorzowie na kierunku automatyki.
Sport nauczył mnie wytrwałości, samodyscypliny i walki do końca — bez względu na okoliczności.
Następnie odbyłem zasadniczą służbę wojskową w Pułku Ochrony Rządu w Warszawie, a później służyłem w siłach pokojowych ONZ – UNPROFOR. Tam widziałem skutki konfliktu: zniszczenia, ogromną liczbę martwych zwierząt na polach oraz dramat zwykłych ludzi. Raz doświadczyliśmy ostrzału posterunku.
To doświadczenie nauczyło mnie pokory wobec życia, ogromnej odporności psychicznej, odpowiedzialności za innych, a także uświadomiło mi wielką wartość pokoju.
Ukończyłem liceum zawodowe w Warszawie o profilu administracyjno-biurowym. Moja droga zawodowa była szeroka i wymagająca. Pracowałem jako pomocnik cukiernika, pomocnik stolarza, akwizytor artykułów biurowych, pracownik budowlany, a następnie jako broker ubezpieczeniowy w austriackiej firmie MBI.
Przez około pięć lat pracowałem w ochronie — z czasem jako szef zmiany w obiektach biurowych. Byłem także pomocnikiem mechanika pojazdów, a przez blisko 19 lat pracowałem jako spawacz, monter i ślusarz w stoczniach, na statkach podczas serwisów w rejsach oraz w rafineriach — w Polsce i na kilku kontynentach.
Wielokrotnie zakładałem i prowadziłem własną działalność gospodarczą, dlatego wiem, jak trudne jest rozpoczęcie i utrzymanie firmy — zarówno w polskich, jak i zagranicznych realiach. Znam odpowiedzialność przedsiębiorcy i ciężar codziennych decyzji.
Posiadam liczne uprawnienia zawodowe: prawo jazdy kategorii A i B, uprawnienia na wózki widłowe, zwyżki, koparko-ładowarki oraz inne kwalifikacje techniczne. Ukończyłem także kurs masażu klasycznego i aromaterapii.
Obecnie pracuję jako konserwator w przedszkolu i kontynuuję naukę w trybie zaocznym, ponieważ rozwój osobisty jest dla mnie bardzo ważny.
Praca serwisowa w Chinach, Korei Południowej, Afryce, USA oraz Ameryce Południowej pozwoliła mi zobaczyć świat z bliska. Dzięki znajomości języka angielskiego i rosyjskiego, a także podstaw niemieckiego, mogłem rozmawiać z lokalnymi społecznościami i poznawać realia ich życia.
To doświadczenie poszerzyło moje spojrzenie na świat i nauczyło szacunku do różnorodności.
Doświadczenie, które buduje charakter
Przez lata pracy — w kraju i za granicą — doświadczyłem zarówno szacunku, jak i sytuacji poniżających. To sprawiło, że jeszcze bardziej doceniam godność pracy fizycznej oraz uczciwość w relacjach międzyludzkich.
Założyłem rodzinę i jestem ojcem dwóch córek. Zawsze chciałem i nadal chcę żyć uczciwie, pracować i być częścią społeczności, w której żyję.
Życie jednak wystawiało mnie na próby. W wypadku drogowym, gdy spadająca gałąź uderzyła w samochód, którym jechałem z kolegą, o włos uniknęliśmy tragedii. Dochodzenie należnego odszkodowania wymagało determinacji i przedstawienia rzetelnych dowodów — ostatecznie sprawa została rozstrzygnięta pozytywnie.
W innej sytuacji, związanej ze zwrotem podatku, dopiero nagranie tzw. specjalistów oraz rzeczowe przedstawienie dokumentów doprowadziło do rozwiązania problemu.
Obecnie oczekuję na rozprawę w sądzie powszechnym przeciwko Santander Bank Polska w sprawie nieautoryzowanej transakcji dokonanej przy użyciu moich danych. Nie chodzi jedynie o kwotę — chodzi o zasady, odpowiedzialność instytucji i ochronę obywatela.
Reprezentuje mnie fundacja specjalizująca się w dochodzeniu roszczeń.
Dlaczego angażuję się w sprawy publiczne
Nie wchodzę do życia publicznego z przypadku.
Wchodzę z przekonania.
Z przekonania, że obecny czas wymaga od nas odwagi i serca gotowego do działania.
Widzimy świat pełen niepewności i niepokoju.
Rodziny, które borykają się z coraz większymi problemami.
Dzieci, które marzą o przyszłości bez strachu.
Seniorów, którzy poświęcili całe życie, abyśmy mogli żyć w wolnym kraju.
Ludzi pracy, którzy codziennie budują naszą wspólnotę, a często pozostają niedoceniani.
W życiu nauczyłem się jednego:
odpowiedzialności się nie deklaruje — odpowiedzialność się bierze.
Nie wtedy, gdy jest wygodnie.
Nie wtedy, gdy inni patrzą.
Odpowiedzialność bierze się wtedy, gdy trzeba stanąć w ogniu wyzwań, bronić dobra wspólnego i tworzyć przyszłość dla kolejnych pokoleń.
Moje doświadczenia — sportowe, wojskowe, zawodowe i osobiste — ukształtowały mnie jako człowieka odpornego psychicznie, niezłomnego i gotowego działać, gdy inni stoją z boku.
Ale przede wszystkim nauczyły mnie, że prawdziwa siła człowieka i narodu ma sens tylko wtedy, gdy służy innym.
Gdy podnosi tych, którzy walczą o godność i bezpieczeństwo.
Gdy daje nadzieję tym, którzy jej potrzebują.
Patriotyzm jest dla mnie czymś głęboko osobistym.
To bezpieczeństwo rodzin.
To spokój naszych dzieci, które mają prawo marzyć o wolnej i sprawiedliwej przyszłości.
To godność seniorów, którzy dali nam fundamenty wolności.
To rozwój miast i wsi oraz miejsca pracy, które dają nadzieję na lepsze życie.
To odpowiedzialność za pokolenia, które nadejdą.
To państwo wolne od chaosu, pustych haseł i podziałów, które niszczą wspólnotę oraz odbierają ludziom poczucie bezpieczeństwa.
Dlatego angażuję się w politykę krajową i zagraniczną z myślą o dobru wszystkich ludzi — nie o własnej wygodzie i nie o politycznych kalkulacjach, lecz o Polsce, która jest godna marzeń każdego obywatela.
Wierzę w państwo wyjątkowo uczciwe, odpowiedzialne i wspierające ludzi pracy oraz rodziny.
Państwo, które myśli o przyszłości, a nie tylko o wyborach i politycznych układach.
Prawdziwego polityka poznaje się po czynach:
po gotowości wzięcia odpowiedzialności za swoje decyzje,
po dotrzymywaniu słowa,
po wyborze dobra wspólnego nawet wtedy, gdy jest to trudne, bolesne i niepopularne.
Polityk nie jest od popularności.
Polityk jest od decyzji.
Od decyzji, które kształtują życie ludzi, losy rodzin i przyszłość całego narodu.
Zobowiązuję się do uczciwej pracy, niezłomnej konsekwencji w działaniu, które naprawdę zmieniają życie ludzi.
Bo Polska zasługuje na więcej niż słowa.
Zasługuje na państwo, w którym każdy człowiek czuje się bezpieczny, szanowany i chroniony.
Zasługuje na skuteczność, odwagę i odpowiedzialność — dziś, jutro i przez pokolenia.
Niech nasze decyzje i czyny zapiszą się w historii.
Niech nasze pokolenie będzie tym, które nie bało się działać, gdy inni wątpili.
Niech Polska stanie się państwem godnym marzeń każdego obywatela.
Bo prawdziwa siła narodu nie tkwi w słowach.
Tkwi w ludziach, którzy działają razem w imię dobra wspólnego i przyszłości, którą zostawimy naszym dzieciom.
Dziś jest moment odwagi.
Dziś jest moment odpowiedzialności.
Dziś jest moment, w którym nasze pokolenie decyduje, czy Polska będzie silna, sprawiedliwa i dumna — na zawsze.
Niech historia zapisze nas jako pokolenie, które nie bało się marzyć, nie bało się działać i nie bało się wziąć odpowiedzialności w swoje ręce.
Niech Polska będzie naszą wspólną dumą, naszą siłą i naszą nadzieją — teraz i na zawsze.
Niech każdy obywatel poczuje, że jego życie, jego rodzina i jego przyszłość są dla nas świętścią.
Niech Polska, którą budujemy dzisiaj, stanie się światłem i wzorem dla pokoleń, które nadejdą.
Bo Polska nie jest tylko miejscem na mapie —
Polska jest sercem, które bije w każdym z nas.
